Google wykorzysta balony do budowy sieci?

Według danych Wall Streen Journal, Google rozważa możliwość użycia balonów do budowy swoich przyszłych sieci komunikacji bezprzewodowej. Przewiduje się, że Google podejmie współpracę z firmą Space Data, która działa w tej branży. Wykorzystanie balonów Space Data miałoby na celu stworzenie sieci telefonii komórkowej o dużym zasięgu lub komputerowej typu WAN. W ten sposób Google uniknęłoby konieczności budowy kosztownych przekaźników naziemnych.

Cyfrowa lustrzanka o rozdzielczości 39 Mpix

Znany producent aparatów fotograficznych, firma Hasselblad wprowadza do swojej oferty najbardziej zaawansowaną średnioformatową cyfrową lustrzankę.

10 milionów funtów za lądowanie na Księżycu

Google oferuje 10 mln funtów nagrody za wysłanie bezzałogowej sondy na Księżyc, do 2012 roku. Projekt Lunar X Prize ma w założeniu wywołać wyścig kosmiczny o podobnej skali, co w czasach zimnej wojny. Zwycięski zespół otrzyma dodatkowe 2,5 mln za poruszanie się sondy po powierzchni Księżyca, odkrycie lodu, czy przetrwanie łazika na powierzchni satelity w trakcie zimnej księżycowej nocy. Przewodniczący powołanej X Prize Foundation, Dr Peter Diamandis mówi: "Wzywamy przedsiębiorców, inżynierów i wizjonerów z całego świata, aby pomogli przywrócić zainteresowanie Księżycem i dokonać jego pełnej eksploracji, z pożytkiem dla całej ludzkości". Oferta Google to również wyścig z czasem. Po 2012 roku wysokość nagrody spadnie do 7,5 mln funtów, zaś projekt przestanie obowiązywać z końcem 2014. Drugie miejsce oznaczać będzie nagrodę w wysokości 2,5 mln funtów. "Tym razem nie chodzi tylko o wyścig. Udajemy się na Księżyc, aby tam pozostać", dodaje Dr Diamandis.

2-milionowy artykuł w Wikipedii

10 września został opublikowany 2-milionowy artykuł anglojęzycznej wersji Wikipedii - wolnej encyklopedii, którą każdy internauta może modyfikować. To symboliczny kamień milowy w rozwoju największego z serwisów, tworzonych przez użytkowników. Obecnie Wikipedia to szósta, najczęściej odwiedzana witryna internetowa świata, po komercyjnych, takich jak Google, czy Yahoo. Jak do tej pory, opublikowano przeszło 8 milionów artykułów w 250 językach. Nad rozwojem serwisu pracuje organizacja non-profit, Wikimedia Foundation.

Google Street View zakazane w Kanadzie?

Władze kanadyjskie zgłosiły poważne wątpliwości co do planów wykonania zdjęć do serwisu Google Street View - części Google Maps, umożliwiającego wirtualne wędrówki po ulicach miast. Umieszczenie w sieci zdjęć osób, samochodów, czy budynków może być uważane za naruszenie prywatności, twierdzą Kanadyjczycy. Zwrócono się z prośbą do firmy Google oraz Immersive Media (firma wynajęta przez Google) o wyjaśnienia i udostępnienie szerszych informacji dotyczących projektu Street View.

W Tajlandii znowu będzie można korzystać z YouTube

Mieszkańcy Tajlandii znowu będą mogli oglądać klipy wideo na serwisie YouTube, po tym jak rząd tego kraju i Google uzgodniły, że kontrowersyjne filmy będą blokowane. YouTube było niedostępne w tym kraju od kwietnia 2007 r. Minister informacji Sittichai Pookaiyaudom powiedział, że porozumienie zostało osiągnięte już wcześniej, ale na przeszkodzie stały trudności w implementacji rozwiązań technicznych.

Edycja zdjęć online w serwisie Flickr

Należący do Yahoo, serwis wymiany zdjęć Flickr, nawiązał współpracę z portalem Picnik.com. Dzięki temu użytkownicy Flickr uzyskają możliwość edytowania fotografii online. Picnik.com to prosta aplikacja sieciowa, pozwalająca na edycję zdjęcia w przeglądarce. Dzięki nowej umowie z portalem Flickr, internauci korzystający z jego usług, uzyskają możliwość prostej modyfikacji publikowanych fotografii. Funkcje Picnika dostępne we Flickr, obejmują m. in.: przycinanie fotek, zmianę ich rozmiaru i ekspozycji, usuwanie efektu czerwonych oczu. Możliwe będzie edytowanie pojedynczej fotografii lub całych serii. Funkcja "Perfect Memory" umożliwi powrót do pierwotnej wersji obrazka. Choć powyższe opcje nie wystarczają, aby Picnik konkurował z programami offline do edycji zdjęć, z pewnością stanowią przydatne poszerzenie możliwości Flickr.

YouTube płaci za publikowanie filmów

Wstawianie klipów wideo na serwis YouTube może okazać się bardzo dochodowym zajęciem. Program partnerski serwisu przewiduje gratyfikacje finansowe dla osób, których filmy oglądane są przez największą liczbę osób. Program partnerski YouTube oferuje internautom część zysków z reklam, które znajdują się w sąsiedztwie pliku mieszczonego przez użytkownika. Im większa popularność klipów, tym więcej można w ten sposób zarobić. Oferta YouTube działa na razie w USA, gdzie pojawili się już internauci zarabiający w ten sposób nawet po kilka tysięcy dolarów. Podobna propozycja będzie wkrótce dostępna także w Wlk. Brytanii. Wprawdzie YouTube nie precyzuje jak duży procent udziału z reklam przekazuje użytkownikom, to jednak zaznacza, że duże pieniądze przynieść mogą tylko klipy oglądane przez miliony internautów. Po uruchomieniu programu partnerskiego w Wlk. Brytanii, YouTube planuje zaproponować podobne oferty w innych krajach europejskich.

Programy BBC w MySpace

Brytyjska telewizja publiczna BBC podpisała umowę z witryną społecznościową MySpace. Na jej mocy, członkowie wirtualnego społeczeństwa uzyskają dostęp do fragmentów programów telewizyjnych, na przykład serialu Doctor Who.

Na stronie MySpace pojawi się specjalny kanał dedykowany materiałom pochodzącym z telewizji BBC, który będzie oferował 150 dwuminutowych klipów. Użytkownicy będą mogli oglądać fragmenty filmów, wymieniać się linkami do nich oraz umieszczać je we własnych profilach.

YouTube zyskał na strajku scenarzystów?

Według badań firmy Nielsen Online, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy serwis YouTube zanotował na swoich stronach wzrost ruchu o 18%. Niewykluczone, że wpływ na to miał strajk scenarzystów w USA.